• Nieznany język

    O tej porze Seferia jest jeszcze bardzo rozgrzana, dlatego mieszkańcy ani myślą sposobić się do zimy. Gwiaździste noce pełne są rozkoszy. Zewsząd dobiega muzyka. Gorące rytmy władają ciałami. Wyznawcy Luny odprawiają gody. Pan Świat też na moment porzucił swe sprawy. CZYTAJ WIĘCEJ
  • Poprawiony "Raport o stanie Miasta"

    Gdy już Pan Świat zapomniał o sprawie – oto wzywają, by „Raport...” napisać od nowa. Wysoka Rada zgłosiła szereg zastrzeżeń. Wszystkie poprawki i poprawki do poprawek, wszystkie uwagi i uwagi do uwag, przyjęte w kolejnych głosowaniach, uzupełnione wytycznymi oraz spisem kontrowersyjnych symboli, ułożono według ważności i zalecono uwzględnić bezwzględnie. Wydźwięk całości ma być jednoznacznie optymistyczny. Ale, niepomny poważnych konsekwencji, Pan Świat, i tak, pisze po swojemu. CZYTAJ WIĘCEJ
  • "Końskie okulary"?

    Tak ! Pan Świat zakłada końskie okulary, bo chce się przekonać naocznie jak to jest. Jak przez nie widać. I w końskich okularach siedzi nad kartką i pisze. List? Do kogo? Do Pana Szarego? Czy do siebie samego? CZYTAJ WIĘCEJ
  • Puerto Libre

    Tu, w Puerto Libre, nic nie jest takie jak miało być. Zdziwiony Pan Świat rozgląda się niepewnie dookoła. Jakby jeszcze nie pojmował. A tu ? Kompletny marazm. Nabrzeża puste. Rdzewieją żurawie. Przeładunek stoi. Dalekomorskie okręty zawijają z rzadka i niechętnie. A wszystkiemu winien Boski Uzurpator, winna pokojowa rewolucja i kryzys. Upadłe stocznie nie zamienią się w świątynie sztuki. Do domów szkutników powróciła znów ta sama bieda. Nie słychać pieśni, ani nawet starej, cichej, modlitwy, by jakoś przetrwać. Dzieci nie chcą jeść potrawki z przeszłości. Kawałek prawdy droższy niż kawałek mięsa. Zmodyfikowana żywność, zmodyfikowana historia. Tak tu jest. CZYTAJ WIĘCEJ
  • Tętent

    Piąta pieczęć, fatimskie tajemnice, czterej jeźdźcy, pędząca asteroida, nuklearna hekatomba, pandemia, która skrycie dojrzewa w niczego nieświadomych organizmach, szkielety po wieżowcach, dogasające pożary, jedno wielkie popielisko, skażone wody, napromieniowane lasy, mutanty mutantów… I ten sam niepokój, niepokój, niepokój… CZYTAJ WIĘCEJ
  • Kukania

    Utopie, utopie, utopie… Pan Świat wie, że trzeba je czytać na wspak i à rebours. Wszystkie te słuszne marsze „za” i słuszne marsze „przeciw” szły i wciąż idą w tę samą stronę. Utopie, utopie, utopie… Tak... Pan Świat wie, wie, wie, że trzeba je czytać na wspak, na wspak i à rebours, i à rebours. CZYTAJ WIĘCEJ
  • Tydzień semiotyczny

    Pan Świat od lat obserwuje tę „Chorą prowincję”. Krok po kroku, rok po roku, dochodzi ukrytych znaczeń. Rozumie, że prosta obserwacja jest zaledwie wstępem do czegoś głębszego. To... jakby przedsionek okrycia, na które złożą się wszelakie zapisy i interpretacje. Dlatego Pan Świat czujnie, choć z umiarem, niespiesznie, docieka… CZYTAJ WIĘCEJ
  • Dialektyka miłości

    Pan Świat przytula... CZYTAJ WIĘCEJ
  • Na dworze Cesarza

    Pan Świat od miesięcy nie rozmawiał ze swoim Cesarzem. Zapomniał już nawet, o co chciałby go zapytać. Ich dawne projekty porasta czas. Muzyka umilkła. Znów się szepcze, że rebelianci szykują kolejny pucz. CZYTAJ WIĘCEJ
  • Profesor Ogon

    Smutno to przyznać, ale Pan Świat zapomniał już o jego istnieniu.Nie czytał i nie słyszał go od lat. Profesor czasem tylko, jakby wstydliwie i chyłkiem, przemykał przez internetowe strony. Stronił zresztą pewnie nie tylko i od Pana Świata. CZYTAJ WIĘCEJ