narodowca, lewaka, hejtera i trolla,
celebrytki i celebrytów na czerwonym dywanie,
i panią pod krzyżem, i pana z krzyżem,
i geja w berecie z wełenki, i skina bez beretu,
i staruszka w rogatywce,
i brunatnych, i tęczowych,
i muzułmanina w turbanie, i Żyda w jarmułce,
i biskupa i apostatę, i chłopca hip-hopowca
w bejzbolówce, wszystkich dredziarzy i dresiarzy, też
bez wyjątku, i mundurowych, i niemundurowych,
i tych pyszczących z ekranów,
i tych, których twarzy pokazywać nie wolno,
i tych z czarnym prostokącikiem zamiast oczu,
i tych przez prawdę zapomnianych,
pokornych i niepokornych,
wyklętych i przeklinanych
:
Pobity do nieprzytomności leży bez ruchu na zimnej posadzce.
Z twarzą tak sztywną jakby bicz ją przeciął
Lub cień
Mknącego na obłokach diabła.
Nie może otworzyć ani lewego, ani prawego
oka.
