Kukania

Pieter Bruegel Starszy, "Luilekkerland", 1567, olej na desce. http://en.wikipedia.org/wiki/Cockaigne
Pieter Bruegel Starszy, "Luilekkerland", 1567, olej na desce. http://en.wikipedia.org/wiki/Cockaigne
Utopie, utopie, utopie… Pan Świat wie, że trzeba je czytać na wspak i à rebours. Wszystkie te słuszne marsze „za” i słuszne marsze „przeciw” szły i wciąż idą w tę samą stronę. Utopie, utopie, utopie… Tak... Pan Świat wie, wie, wie, że trzeba je czytać na wspak, na wspak i à rebours, i à rebours.

Szlachetni i gościnni mieszkańcy większość czasu spędzają
beztrosko śpiąc, albo opowiadając sny, bo tu, kto im więcej śpi,
tym bardziej jest bogaty.

Taka jest nasza Kukania.

Zasobna i pełna jest wszelakich dóbr:

pyszne mięsa, pieczenie, pyszne ryby, owoce, ciasta, słodycze i napitki,
rzeki piwa, wina i okowity, ba - ulice zastawione bogatymi i kuszącymi stołami,
przy których każdy może usiąść i jeść i pić do woli.

Taka jest nasza Kukania.

Tu miesiąc liczy sobie tygodni – sześć.

Każdy dzień jest tu świętem albo niedzielą.

W ciągu roku cztery są Wielkanoce, i cztery Wigilie św. Jana,
i cztery winobrania, i Boże Narodzenia – także cztery,
i cztery karnawały, i cztery święta Matki Boskiej Gromnicznej,
i cztery święta Wszystkich Świętych.

Taka jest nasza Kukania.

Zamiast deszczy, trzy razy w tygodniu, z nieba spadają pieczone gołebie,
albo gorące kiszki, a jedyny post obchodzi się
raz na dwadzieścia lat.

Taka jest nasza Kukania.

Sakiewek z pieniędzmi nikt już nawet nie podnosi,
bo nie są przecież potrzebne.

Taka jest nasza Kukania.

Wszyscy tu mogą folgować sobie do woli,
kto z kim i jak chce.

Nieustannie też piją ze źródła wiecznej młodości,
i wszyscy są piękni, i nie wiedzą, co to słabość,
ból, choroba.

Taka jest nasza Kukania.
Trwa ładowanie komentarzy...