Tętent

Albrecht Dürer: „Jeźdźcy Apokalipsy z Apocalypsis cum figuris”, 
drzeworyt, 1497–98.
Albrecht Dürer: „Jeźdźcy Apokalipsy z Apocalypsis cum figuris”,
drzeworyt, 1497–98. http://pl.wikipedia.org
Piąta pieczęć, fatimskie tajemnice, czterej jeźdźcy, pędząca asteroida, nuklearna hekatomba, pandemia, która skrycie dojrzewa w niczego nieświadomych organizmach, szkielety po wieżowcach, dogasające pożary, jedno wielkie popielisko, skażone wody, napromieniowane lasy, mutanty mutantów… I ten sam niepokój, niepokój, niepokój…


Pierwszy jeździec…


Znaki powszechnej zagłady powracają jak jesienne ptaki.



Pierwszy jeździec, drugi jeździec…

Skupiony Dürer cierpliwie ryje - deska popiskuje, jęczy, zgrzyta.

Pierwszy jeździec, drugi jeździec, trzeci jeździec…

Jak Piotr z Piotrem, i Brueghel, i von Cornelius - cwałują pędzlami.

Pierwszy jeździec, drugi jeździec, trzeci jeździec, czwarty jeździec…

Bosch i Memling szyfrują, szyfrują - w strachu przed sądem za życia.

Pierwszy jeździec…

El Greco i Blake podpalają skrzydlate potwory.

Pierwszy jeździec, drugi jeździec…

Po ulicach krąży złowieszczy samochód – szczekaczka.

Pierwszy jeździec, drugi jeździec, trzeci jeździec…

Z megafonów dobywa się trwoga.

Pierwszy jeździec, drugi jeździec, trzeci jeździec, czwarty jeździec…

Nawiedzony spiker, namaszczone grozą medium, wieszczy
nieodwołalny Koniec
Wszelkich Końców.

Pierwszy jeździec…

Pan Świat, boi się do tego przyznać, ale i on słyszy ten tętent.

Pierwszy jeździec,
drugi jeździec,
trzeci jeździec,
czwarty jeździec…
Trwa ładowanie komentarzy...